poniedziałek, 7 stycznia 2013

Mówię OD JUTRA i to po raz ostatni.

Nie lubię robić czegoś "żeby było" - niechlujnie, nieudolnie - jeśli już się za coś zabieram to ma to być dobrze wykonane i koniec. Ten blog MUSI przejść metamorfozę, bo tracę chęci już przy samym wpisywaniu w przeglądarkę pierwszych słów. Kiedy coś jest przyjazne dla oka i łatwe - wykonuję to błyskawicznie, a jeżeli stawiane mi są kłody pod nogi - często się poddaję..

Mówię OD JUTRA i to po raz ostatni, jeżeli JUTRO nie uda mi się, nie zacznę walczyć o nową siebie to koniec z odchudzaniem i dietami do sierpnia, a bardzo chcę wyglądać dobrze na plaży (w czymkolwiek albo bez czegokolwiek - moja prywatna ironia :p). Jestem młoda i chcę cieszyć się życiem, korzystać z niego pod każdym względem, a nie zastanawiać się ile osób patrząc na mnie pomyślało sobie "ale gruba", a ile ujrzało moje znienawidzone, grube uda i brzuch!

W mojej rodzinie nadwaga jest w genach, a poza tym jako mała dziewczynka często byłam faszerowana wszelakimi lekarstwami (ciągle antybiotyki), które wzmacniały apetyt, a raz wylądowałam w szpitalu na wątrobę, ponieważ nie wytrzymała ona natłoku tabletek, które musiała przetrawiać. To nic fajnego, gdy każdy (najczęściej lekarz) Tobie powtarza, że musisz schudnąć, że to dla zdrowia najważniejsze.. jakbym sama o tym nie wiedziała, ale może trzeba trochę pomóc - wysłać do dietetyka chociażby i wesprzeć tą osobę, a nie tylko dołować, bo to na pewno nie pomoże!

Jutro od rana zielona herbata i dieta + ćwiczenia! Liczę na Wasze wsparcie! :))
Marta.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza