środa, 2 października 2013

Dzień 3: CZAS SIĘ DOKSZTAŁCIĆ

"Do sukcesu nie ma żadnej windy. Trzeba iść po schodach."

Kolejny dzień zmian za mną. Jeżeli mam być szczera to był on najgorszym z dotychczasowych, ponieważ oparłam się kilku pokusom, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło! Postanowiłam, że napiszę serię wpisów o tym, jak radzić sobie z podjadaniem, napadami głodu, chęciom zjedzenia słodyczy czy wszystkiego innego. Pora się dokształcić, żeby odchudzanie było bardziej efektywne.

Powrót do zdrowia przedstawia się następująco:

Jadłospis:
śniadanie - jogurt "ale ziarno" + łyżka płatków zbożowych
przekąska - gruszka + 2 wafle ryżowe
obiad - talerz zupy z ryżem + 1 kotlet smażony z kurczaka + 2 ziemniaki + ogórek konserwowy + ogórki w curry
przekąska - jabłko
kolacja - 1 cienki kabanos + 1 kawałek chleba wieloziarnistego + 3 kostki "extra gorzkiej" czekolady + kawałek jabłecznika, niestety
woda - ok.1,5 litra

Ćwiczenia:
spacer - 10 min
koszykówka - ok. 25 min

 





"

     

 Tak właśnie chcę i będę wyglądać!

"NIGDY, NIGDY, NIGDY, NIGDY SIĘ NIE PODDAWAJ" (Winston Churchill)
Marta

2 komentarze:

  1. Też postawiłam sb za cel zrzucenie kilogramów do nowego roku. Ponad 90 dni to chyba wystarczająco czasu, zeby zostać lepsza wersją samej siebie i mam nadziję, że obie będziemy tego przykładem. Sama też prowdzadze bloga (: Jeśli zechciałabyś wymienić się ze mną bardziej osobistymi przemysleniamiw temacie odchudzania to to mój adress mailowy: helena.nitkiewicz@gmail.com Niewiele widzę nastolatek w polskiej blogaferze więc, chętnie nawiązałabym kontakt ze "swoją kategorią wiekową" Pozdrawiam i życze powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. hej obserwuje Twój blog od jakiegoś czasu i musze Ci powiedziec, że znalazłam w sieci fajny program do sprawdzania ile jeszcze sadełka trzeba zrzucić :) SPRAWDŹ-SYLWETKE

    OdpowiedzUsuń